Kolej dużych prędkości a szansa dla rozwoju Kwidzyna i okolic
Hasło „Port Polska” tudzież używany skrót CPK, czyli Centralny Port Komunikacyjny – zazwyczaj kojarzy nam się z budową wielkiego lotniska niedaleko Warszawy oraz towarzyszącą przy projekcie budową nowych linii kolejowych.
Zanurzając się bardziej w temat dowiadujemy się, że niektóre z wariantów przebiegają w niedalekim sąsiedztwie Kwidzyna i – co za tym idzie – biorą pod uwagę właśnie Kwidzyn jako przystanek dla większości pociągów kursujących pomiędzy Trójmiastem a planowanym nowym lotniskiem. To szansa dla regionu na rozwój i lepsze skomunikowanie z resztą kraju. Zanim przejdziemy do przedstawienia tychże linii wyjaśnijmy, co to właściwie jest „Port Polska”.
Port Polska to obecna nazwa programu rozwoju dużego węzła transportowego, którym centralnym elementem pozostaje Centralny Port Komunikacyjny. Program związany jest z budową lotniska oraz nowej sieci kolejowej i drogowej – w tym ostatnim przypadku głównie to powiązanie infrastruktury drogowej wokół głównego węzła.
Z punktu widzenia Powiśla interesuje nas kolej, gdzie do przebiegu nowej linii kolejowej wybrano cztery warianty, które obecnie są poddawane dalszym analizom – W7, W20, W30 i W40. Dwa pierwsze przewidują możliwość prowadzenia zarówno ruchu pasażerskiego, jak i towarowego podczas, gdy W30 i W40 zostały zaprojektowane jako warianty przeznaczone wyłącznie dla ruchu pasażerskiego.
Wariant W30, oznaczony kolorem łososiowym – to jedyny wariant przebiegający na zachód od Kwidzyna przebiegający przez tereny gminy Sadlinki. Pozostałe warianty, czyli W7 (fioletowy), W20 (pomarańczowy) i W40 (zielony) przebiegają bardziej na wschód od Gardei i Kwidzyna.
Ostateczny wariant inwestorski ma zostać wybrany w IV kwartale 2026 roku.
Interaktywna mapa inwestycji dostępna jest pod poniższym linkiem:
Interaktywna mapa przebiegu wariantów CPK
Co ta inwestycja oznacza dla mieszkańców Powiśla? Tu należy przedstawić zarówno płynące z niej korzyści, jak i problemy związane z realizacją budowy.
To, co niewątpliwie zaliczymy do korzyści będzie:
– szybszy transport kolejowy,
– lepsze skomunikowanie regionu,
– możliwość rozwoju gospodarczego,
– inwestycje infrastrukturalne,
– potencjalny wzrost znaczenia Kwidzyna jako lokalnego ośrodka.
Z kolei po stronie problemów będziemy mieli:
– wyburzenia lub wykupy nieruchomości,
– podział działek,
– ingerencja w gospodarstwa rolne,
– hałas,
– zmiana krajobrazu,
– ograniczenie lokalnych dróg i przejazdów,
– wpływ na środowisko.
Chociaż znajdziemy niemałą liczbę entuzjastów tego projektu należy mieć na uwadze także tę grupę mieszkańców, którzy słusznie zadają sobie pytania jak:
Czy linia przejdzie przez moją działkę? Czy podzieli gospodarstwo? Czy będę miał dostęp do drogi? Czy dom znajdzie się kilkaset metrów od torów?
Gmina Sadlinki postanowiła działać i w czerwcu tego roku przyjęła uchwałę nr XIX, gdzie z treści jasno wynika, że Rada Gminy Sadlinki przyjmuje stanowisko wyrażające sprzeciw wobec Wariantu W30 i w dalszej treści wnosi o uwzględnienie stanowiska mieszkańców Gminy Sadlinki w toku dalszych prac projektowych, analitycznych i konsultacyjnych oraz o wybór rozwiązania, które nie będzie powodowało negatywnych skutków społecznych, przestrzennych, środowiskowych i gospodarczych dla lokalnej wspólnoty.
Należy tu zaznaczyć, że niemal jednogłośnie Rada zagłosowała „za” tą uchwałą tym samym stając pewnie po stronie interesów mieszkańców gminy Sadlinki.
W tym momencie są to przede wszystkim linie na mapie. Dla części mieszkańców są to jednak linie przebiegające przez ich pola i działki, dlatego też należy podejść z pełną wyrozumiałością do obaw tej grupy społeczeństwa.
Na koniec pozwolę zadać jedno bardzo ważne pytanie:
Czy Kwidzyn i cały region powinien patrzeć na CPK jako na szansę komunikacyjną czy przede wszystkim domagać się ochrony interesów mieszkańców znajdujących się na trasie nowej linii kolejowej?
Tu pozostawię przestrzeń do własnej oceny i przemyśleń.
Fot: Pixabay

