Rodło Kwidzyn – Pomezania Malbork 0:3. Lider wygrał w Kwidzynie

Mecz Rodło Kwidzyn - Pomezania Malbork

Po bardzo dobrym występie w meczu derbowym z Relaxem Ryjewo, piłkarze Rodła, podbudowani wysokim zwycięstwem, chcieli podtrzymać dobrą passę w pojedynku na własnym boisku.

Jednak wyzwanie było trudne ponieważ do Kwidzyna przyjechał lider rozgrywek, drużyna Pomezanii Malbork. Historia derbowych pojedynków między tymi zespołami jest bardzo długa a spotkania, bez względu na aktualną pozycję drużyn w tabeli, były zawsze pełne walki i zaangażowania. I tymi właśnie elementami piłkarze Rodła chcieli przeciwstawić się liderowi tabeli.

Mecz obie drużyny rozpoczęły ostrożnie, zdając sobie sprawę z rangi derbów. Pierwszą dobrą akcję przeprowadzili gospodarze.

W 5 minucie Bojarowski wrzucił piłkę w pole karne po wejściu w szesnastkę. Przeciągnięte dośrodkowanie trafiło do Kalinowskiego, który wycofał do Graczyka a ten z okolicy linii pola karnego oddał niecelny strzał.

Goście odpowiedzieli w 18 minucie. Wrzucona górą piłka przeleciała nad próbującym interweniować Maluchnikiem a zawodnik z Malborka ruszył z nią na bramkę i zdecydował się na lobowanie. Jajkowski końcem palców podbił piłkę, która po jego interwencji odbiła się jeszcze od słupka i wróciła w jego ręce.

W 21 minucie goście próbowali sił z dystansu ale uderzenie okazało się niecelne.

W 28 minucie gospodarzom dopisało szczęście. Po rzucie rożnym zagrana na krótki słupek piłka została przedłużona a stojący na szóstym metrze zawodnik Pomezanii trafił głową w poprzeczkę.

Dwie minuty później kontra gości została przerwana dobrą interwencją obrońcy po próbie zagrania prostopadłej piłki w szesnastkę Rodła.

Jednak w 31 minucie goście osiągnęli swój cel i wyszli na prowadzenie. Zaczęło się od błędu Bojarowskiego, który odegrał do Piętaka nie widząc będącego blisko niego zawodnika rywala. Ten po przechwycie piłki pobiegł sam na bramkę.

Pierwsze uderzenie świetnie obronił Jajkowski. Piłka wyleciała w pole ale nabiegający zawodnik gości zagrał ją z powrotem na środek bramki gdzie jego kolega nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce. To był gol, którego można było uniknąć.

W 33 minucie mogło być jednak już 2:0. Po rzucie rożnym gości ich gracz zdecydowanie nabiegł na piłkę i główkował w słupek. Piłka odbiła się od jego wewnętrznej części i poleciała w kierunku drugiego słupka. Stojący blisko zawodnik z Malborka tylko w sobie wiadomy sposób nie trafił do siatki z najbliższej odległości.

Kolejną dobrą akcję piłkarze Pomezanii przeprowadzili w 40 minucie. Dokładna piłka zagrana na prawe skrzydło pozwoliła piłkarzowi gości wbiec w pole karne i odegrać ją do tyłu. Jeszcze jedno odegranie wstecz i nabiegający kolega uderzył bardzo mocno i minimalnie niecelnie.

W 44 minucie ponownie było groźnie pod bramką Rodła. Przy rzucie rożnym najwyżej wyskoczył zawodnik z Malborka. Piłka znalazła się blisko linii bramkowej, została wybita ale tylko kilka metrów przed bramkę a dobitka trafiła w naszego obrońcę i wyleciała poza pole karne.

Do przerwy było 1:0 dla gości.

Drugą odsłonę rozpoczęli dobrze kwidzyniacy. W 49 minucie Bińczak przejął niedokładne podanie i podprowadził piłkę wzdłuż pola karnego. Jego celny strzał odbił się od pleców przeciwnika i wyszedł na rzut rożny.

W 52 minucie miała miejsce duża kontrowersja. Rodło rozegrało ładną akcję na prawej stronie gdzie Bojarowski zagrał na środek boiska do Kalinowskiego. Ten zdecydował się na uderzenie zza pola karnego. Mocny strzał z trudem obronił bramkarz ale wybił piłkę przed siebie.

Nadbiegający Bińczak skierował ją do pustej bramki ale sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną w momencie strzału. To była niezrozumiała decyzja, bo nasz zawodnik w momencie uderzenia znajdował się zdecydowanie przed obrońcą przyjezdnych.

To chyba wytrąciło z rytmu gospodarzy a pobudziło gości bo dwie minuty później podwyższyli prowadzenie. Bardzo ładną prostopadłą piłkę wzdłuż bocznej linii szesnastki otrzymał zawodnik gości i pewnie pokonał Jajkowskiego.

Przez kolejne kilkanaście minut gospodarze ambitnie szukali gola kontaktowego ale nie przyniosło to żadnych rezultatów.

Goście groźnie zaatakowali w 67 minucie. Dośrodkowanie z lewej strony było zbyt mocne i minęło pierwszego zawodnika w polu karnym. Piłka trafiła do jego partnera ale uderzenie głową z bliskiej odległości okazało się niecelne.

Jednak w 71 minucie piłkarze z Malborka praktycznie przesądzili o losach meczu. Rozegrali dokładną akcję na lewej stronie zakończoną dokładnym podaniem w pole karne, które otworzyło rywalowi drogę od bramki.

Jajkowski świetnie obronił pierwsze uderzenie ale piłka trafiła pod nogi zawodnika z Malborka, który nie miał problemów aby dobić wcześniejszy strzał.

Goście mogli w doliczonym czasie gry zdobyć czwartą bramkę jednak ich kontra zakończyła się minimalnie niecelnym strzałem.

Po 94 minutach derbowego pojedynku, mimo walki i zaangażowania Rodło zeszło z boiska pokonane a kolejnych punktów musi szukać w następnym meczu.

Szansa na to będzie większa bo do Kwidzyna przyjeżdża drużyna Viktorii Kaliska, która nie zdobyła w tym sezonie jeszcze punktów. Jeśli zespół zagra z takim zaangażowaniem to możemy liczyć na zdobycz punktową.

Rodło – Pomezania Malbork 0:3

Rodło: Jajkowski – Piętak, Graczyk, Maluchnik, Golba, Cacan, Niebojewski ( 83’ Radziwiłł ), Poświata Bojarowski ( 78’ Dobrzyński), Kalinowski ( 91’ Zhupan), Bińczak

Autor : Dawid Juzepczuk

Więcej wiadomości sportowych z Kwidzyna i okolic znajdziesz w kategorii Sportowe Emocje Kwidzyn.

NASI PARTNERZY