W SKRÓCIE:
- Rada Miejska w Kwidzynie zakończyła jedną z najważniejszych sesji w roku.
- Obrady trwały blisko 14 godzin, nie licząc przerw.
- Radni głosowali nad wotum zaufania dla burmistrza Sebastiana Kasztelana.
- Burmistrz nie otrzymał wotum zaufania.
- Nie uzyskał również absolutorium z tytułu wykonania budżetu miasta za 2025 rok.
- Ewentualne referendum nie następuje automatycznie i wymaga odrębnej uchwały rady.
Po blisko 14 godzinach obrad, nie licząc przerw, Rada Miejska w Kwidzynie zakończyła jedną z najważniejszych sesji w roku. Po wielogodzinnej debacie nad raportem o stanie gminy za 2025 rok radni przystąpili do głosowania nad udzieleniem wotum zaufania burmistrzowi Sebastianowi Kasztelanowi.
Burmistrz bez wotum zaufania
Rada Miejska w Kwidzynie nie udzieliła burmistrzowi wotum zaufania. Za jego udzieleniem głosowali wszyscy radni KWW Kwidzyniacy oraz dwoje radnych Nowej Lewicy. Pozostali radni byli przeciw.
Następnie radni rozpatrzyli projekt uchwały w sprawie udzielenia absolutorium z tytułu wykonania budżetu miasta za 2025 rok.
Nie było także absolutorium
Za udzieleniem absolutorium zagłosowało siedmioro radnych, natomiast pozostali wstrzymali się od głosu. W efekcie burmistrz nie uzyskał również absolutorium.
Była to ocena pierwszego pełnego roku pracy burmistrza i jego służb. Wynik obu głosowań ma szczególną wymowę polityczną. Według informacji podanych przez Puls Kwidzyna to także sytuacja bez precedensu od odrodzenia samorządu terytorialnego w 1990 roku.
Co oznaczają decyzje rady?
Nieudzielenie wotum zaufania oznacza, że rada negatywnie oceniła działalność burmistrza w minionym roku. Z kolei brak absolutorium jest wyrazem negatywnej oceny wykonania budżetu oraz prowadzonej przez burmistrza gospodarki finansowej miasta w 2025 roku.
Przepisy przewidują, że jeżeli rada nie udzieli burmistrzowi wotum zaufania w dwóch kolejnych latach, będzie mogła podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie jego odwołania przed upływem kadencji.
Referendum nie następuje automatycznie
Nieudzielenie absolutorium również może otworzyć drogę do wszczęcia procedury referendalnej. Nie dzieje się to jednak automatycznie.
Aby Rada Miejska w Kwidzynie mogła podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum, konieczne jest poparcie co najmniej trzech piątych ustawowego składu rady. W przypadku Kwidzyna oznacza to minimum 13 głosów „za”.
Jest to wyższy próg niż zwykła większość, dlatego ewentualna decyzja o referendum wymaga szerokiego porozumienia wśród radnych.
Podobne sytuacje zdarzały się w innych samorządach
Podobne sytuacje miały już miejsce w innych samorządach i same w sobie nie oznaczają końca kadencji burmistrza. W wielu miastach włodarze, mimo nieuzyskania wotum zaufania lub absolutorium, nadal sprawują swoje funkcje.
Przykładem wskazanym przez Puls Kwidzyna jest Malbork, gdzie burmistrz Marek Charzewski w ostatnich latach nie uzyskiwał wotum zaufania, jednak nadal pozostaje na stanowisku.
O ewentualnym referendum nie decyduje sam wynik głosowania nad wotum zaufania czy absolutorium, lecz odrębna uchwała rady wymagająca kwalifikowanej większości głosów.
Źródło: Puls Kwidzyna
*zdj poglądowe
Więcej lokalnych informacji można znaleźć w kategorii Aktualności Kwidzyn.
Autor tekstu
Redakcja Kwidzyńskiego Portalu
Zespół redakcyjny dbający o rzetelne i aktualne informacje z Kwidzyna oraz powiatu kwidzyńskiego.

