Rodło Kwidzyn – Gryf Tczew 0:0. Podział punktów przy Sportowej

Mecz Rodło Kwidzyn – Gryf Tczew zakończony wynikiem 0:0

Relacja z meczu Rodła z dnia 24.10.

Nieudany pojedynek derbowy z Pogonią Prabuty był dla zawodników Rodła okazją do rehabilitacji w meczu na własnym boisku. Ale zadanie nie było łatwe. Na stadion przy ulicy Sportowej przyjechał wicelider rozgrywek, zespół Gryfa Tczew.

To drużyna, która od kilku sezonów plasuje się w czołówce ligowej tabeli. W ubiegłym sezonie zespół z Kociewia dopiero w barażu odpadł z walki o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. To młoda drużyna bazująca na bardzo dobrym przygotowaniu technicznym.

Początkowe minuty meczu były niezbyt emocjonujące. Widać było, że obie drużyny nie chcą pokazać wszystkich swoich atutów. Pierwszy poważniejszy akcent należał do gości, którzy w 6 minucie wykonywali rzut wolny z dalszej odległości. Mocny strzał okazał się jednak bardzo niecelny.

Gospodarze odpowiedzieli w 13 minucie. Po skutecznym przechwycie piłki Piętak zagrał do Radziwiłła w okolice środka pola karnego. Ten głową przedłużył dośrodkowanie do Bojarowskiego, który uderzył bez przyjęcia. Jego strzał nie zagroził bramce przyjezdnych.

Kilka minut później goście odpowiedzieli mocnym strzałem, który bez problemu wyłapał Jajkowski. W 24 minucie Rodło wykonywało rzut rożny. Dobre dośrodkowanie było bliskie powodzenia. Piłka uderzona głową minęła długi słupek w niewielkiej odległości. Gdyby uderzenie było celne, bramkarz Gryfa prawdopodobnie nie byłby w stanie zapobiec utracie bramki.

Trzy minuty później ponownie gospodarze byli w natarciu. Tym razem Niwes Kalinowski zakończył swoją indywidualną akcję mocnym ale niecelnym strzałem. Przez kolejne minuty gra była szarpana i nie wynikały z niej żadne konkrety. Dlatego na przerwę obie ekipy schodziły z zerem po stronie zdobyczy i strat.

Drugą połowę mogli zacząć idealnie gospodarze. W 50 minucie przeprowadzili bardzo groźną akcję bramkową. Po dokładnym rozegraniu przed polem karnym piłka trafiła do wbiegającego w szesnastkę Graczyka.

Młody zawodnik Rodła idealnie przyjął futbolówkę i znalazł się sam przed bramkarzem Gryfa w odległości około 10 metrów od bramki. Strzał nie był jednak na tyle precyzyjny, żeby gospodarze mogli cieszyć się z prowadzenia a w tej sytuacji to bramkarz gości okazał się bohaterem. To była jednak sytuacja, która powinna zakończyć się golem.

Kwadrans później goście mogli odegrać się kwidzynianom za wcześniejszy błąd w obronie. Po przechwycie piłki na własnej połowie zawodnik Gryfa ruszył z kontrą. Po drodze z łatwością mijał zawodników gospodarzy a swoją szarżę zakończył celnym uderzeniem z kilkunastu metrów, z którym poradził sobie Jajkowski.

Kwadrans później goście byli jeszcze bliżej objęcia prowadzenia. Cierpliwie rozgrywali piłkę na połowie Rodła a akcję zakończyli idealnym, prostopadłym podaniem, po którym ich gracz stanął oko w oko z Jajkowskim.

Jego przytomne wyjście daleko od bramki uchroniło żółto-czarnych przed stratą bramki. Swoją kapitalną interwencję „poprawił” jeszcze skutecznym wybiciem piłki na aut.

Tczewianie mogli jeszcze zdobyć bramkę w 89 minucie, kiedy po dobrze wykonanym rzucie rożnym i strzale głową obrońca gospodarzy wybił piłkę nad poprzeczkę, wyręczając w obronie Jajkowskiego.

Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic szczególnego i obie drużyny zeszły z boiska z punktami.

Rodło Kwidzyn – Gryf Tczew KP 0:0

Rodło: Jajkowski – Szpakowski, Piętak, Poświata, Graczyk, Cacan, Golba ( Dobrzyński 76’), Niebojewski

Bojarowski ( Maluchnik 67’), Kalinowski, Radziwiłł ( Zhupan 90’)

Autor : Dawid Juzepczuk

Więcej wiadomości sportowych z Kwidzyna i okolic znajdziesz w kategorii Sportowe Emocje Kwidzyn.

NASI PARTNERZY